Frankowicze wreszcie wysłuchani - PO z propozycją ustawy pomocowej.

Posłowie Platformy Obywatelskiej występują z projektem ustawy, która ma być pomocą dla frankowiczów. Stanowią oni sporą część elektoratu, a wybory zbliżają się wielkimi krokami. Ewa Kopacz zdecydowała się na publiczne wystąpienie w tej sprawie i podkreśliła, że pomimo propozycji różnego rodzaju rozwiązań przez partie opozycyjne, to właśnie grupa rządząca podjęła pierwsze, mocne kroki w tej kwestii. Projekt ustawy został już złożony do sejmu i ma umożliwić frankowiczom przewalutowanie kredytów na złotówki, po bieżącym kursie. Na nieszczęście większości pechowych kredytobiorców, jest to pomoc skierowana tylko do osób w najtrudniejszej sytuacji finansowej. Obejmie ona około 20% frankowiczów. Premier nie wyklucza jednak ponownego przedyskutowania warunków ustawy – zauważa, że wielu ekspertów jest zdania, że dotychczasowa pomoc dla osób posiadających kredyt frankowy już jest zbyt wysoka.

Projekt Platformy Obywatelskiej ma dać możliwość przewalutowania kredytu do 2020 roku, jednak aby skorzystać z tego przywileju, trzeba spełnić kilka warunków. Po pierwsze, nie jest to pomoc skierowana do osób o mieszkaniach i domach wielkopowierzchniowych. Pomoc zawarta w ustawie obejmie tylko tych frankowiczów, którzy posiadają mieszkanie nie większe niż 75 metrów kwadratowych lub dom o powierzchni nie przekraczającej 100 metrów kwadratowych. Ponadto, im niższa wartość rynkowa naszego lokum, tym łatwiej będzie uzyskać zawartą w projekcie ustawy pomoc. Jako pierwsi z ustawy będą mogli skorzystać ci frankowicze, których zadłużenie wynosi ponad 120% w stosunku do ich zabezpieczenia. W kolejnych latach z pomocy mogliby skorzystać kredytobiorcy z mniejszymi zadłużeniami: 100% oraz 80%. Co najciekawsze, zadłużone lokum musi być jedyną nieruchomością osoby zainteresowanej pomocą, która nie może również posiadać więcej niż trójki dzieci.

Samo przewalutowanie miałoby zostać dokonane po kursie bieżącym, prezentowanym przez NBP, z dnia poprzedzającego wystosowanie odpowiedniego wniosku. Mógłby on zostać złożony w dowolnym momencie, więc z pewnością wielu frankowiczów czekałoby na odpowiedni kurs by podjąć ten krok, co pozwoliłoby na rozłożenie w czasie całego programu pomocy. Nie jest to jednak koniec procesu przewalutowania, który zaproponowali posłowie PO. Kolejnym krokiem miałoby być porównanie aktualnego salda kredytu frankowego z wartością kredytu, który hipotetycznie byłby zaciągnięty od początku w złotówkach. Koszty związane z różnicą tego przewartościowania miałyby zostać pokryte zarówno przez kredytobiorcę jak i przez bank. Połowa kwoty zostałaby umorzona ze strony banku, a druga część musiałaby zostać spłacona przez frankowicza, za pomocą kredytu ze stopą wynoszącą 1,5%. Można przypuszczać, że suma dwóch rat może przewyższyć obecną jej wartość, jednak kredytobiorcy będą już wtedy niezależni od obcej waluty.

Przewidywania pokazują, że koszt ustawy wyniesie banki ponad 9 miliardów złotych. Projekt spotkał się już z falą krytyki, głównie z uwagi na ilość obostrzeń dotyczących osób, które mogą z tego rozwiązania skorzystać.

Tagi: 

Dodaj komentarz

Filtered HTML

  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <br> <p>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Prosimy o przepisanie napisu z poniższego obrazku Captcha, który jest stosowany jako zabezpieczenie antyspamowe.